Po kolizji ubezpieczyciel sprawcy wypłacił odszkodowanie, ale kwota nie wystarcza na naprawę pojazdu? To bardzo częsta sytuacja. Poniżej wyjaśniam, na czym polega zaniżanie odszkodowań i jak dochodzić należnej dopłaty.

Skąd biorą się zaniżenia

Zakłady ubezpieczeń przy tzw. metodzie kosztorysowej często zaniżają odszkodowanie, stosując m.in.:

  • zaniżone stawki za roboczogodzinę prac blacharsko-lakierniczych,
  • części zamienne o niższej jakości zamiast oryginalnych,
  • nieuzasadnione rabaty i potrącenia,
  • pominięcie części operacji naprawczych.

Tymczasem odszkodowanie powinno obejmować celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody, ustalone według cen na rynku lokalnym.

Czy liczy się to, że pojazd został już naprawiony albo sprzedany?

W 2024 r. Sąd Najwyższy wydał dwie uchwały, które część ubezpieczycieli odczytała jako możliwość ograniczania odszkodowania, gdy poszkodowany naprawił pojazd taniej albo go sprzedał. Wywołało to wiele sporów.

W uchwale z 24.09.2025 r. (III CZP 32/24) Sąd Najwyższy potwierdził jednak, że odszkodowanie można ustalić metodą kosztorysową (według hipotetycznych kosztów naprawy) także wtedy, gdy pojazd został już naprawiony. Rabaty na części i robociznę można uwzględnić tylko wtedy, gdy poszkodowany realnie mógł z nich skorzystać i nie było to sprzeczne z jego interesem. Na korzyść poszkodowanych przemawia też wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 30.03.2023 r. (C-618/21), zgodnie z którym sprzedaż pojazdu nie może ograniczać prawa do pełnego odszkodowania. Sądy powszechne w wielu sprawach stosują tę korzystną dla poszkodowanych linię.

Krok 1: Weryfikacja kalkulacji

Najpierw warto sprawdzić kalkulację ubezpieczyciela: jakie stawki i części przyjęto. Porównanie z realnymi kosztami naprawy zwykle od razu pokazuje skalę zaniżenia.

Krok 2: Niezależna wycena

Warto dysponować niezależną kalkulacją kosztów naprawy. Jej koszt, jeżeli była potrzebna do dochodzenia roszczenia, stanowi element szkody i można go dochodzić od ubezpieczyciela. W sądzie decydujące znaczenie ma zwykle opinia biegłego sądowego, która obiektywnie ustala uzasadniony koszt naprawy.

Krok 3: Wezwanie do dopłaty

Do ubezpieczyciela kieruje się wezwanie do zapłaty brakującej kwoty wraz z uzasadnieniem. Na tym etapie część spraw kończy się dopłatą bez procesu. Ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie co do zasady w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody; od kwoty zaniżonej należą się odsetki.

Krok 4: Droga sądowa

Jeżeli ubezpieczyciel nie dopłaca, pozostaje pozew. Sąd, opierając się na opinii biegłego, zasądza różnicę między uzasadnionym kosztem naprawy a kwotą wypłaconą, wraz z odsetkami i kosztami procesu.

Roszczenie o dopłatę z OC przedawnia się co do zasady po 3 latach, a gdy szkoda wynika z przestępstwa, po 20 latach. Zgłoszenie szkody przerywa bieg przedawnienia, który zaczyna się na nowo od doręczenia decyzji ubezpieczyciela. Terminy warto policzyć indywidualnie i nie zwlekać.

Masz zaniżone odszkodowanie? Skontaktuj się ze mną. Ocenię szanse na dopłatę i poprowadzę sprawę, także przed sądem.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.